Będzie się działo! Dzisiaj o kilku hitach, które już jakiś czas znajdują się na rynku kosmetycznym, jednak nie miałam okazji ich wypróbować. Będzie coś o pudrze ryżowym marki PAESE, gąbce do nakładania fluidu BEAUTY BLENDER oraz szczotce przy której nakładanie, rozcieranie pudru to czysta przyjemność O! WOW BRUSH. Zobaczymy.
Dziś tylko krótki opis produktów i recenzje szczęśliwych posiadaczek tych cudów.
Puder ryżowy Paese
Puder ryżowy, jest niezwykle lekki, jedwabisty i łatwy w aplikacji, pozostawiając aksamitną w dotyku skórę. Idealny jako ostatni etap makijażu. Polecany głównie do cery tłustej i mieszanej. Paese Puder ryżowy absorbuje nadmiar sebum. Może być stosowany na całej twarzy lub jedynie na wybrane jej partie. Biały kolor pudru, po nałożeniu na twarz staje się całkowicie transparenty. Tak możemy przeczytać w opisie. Koszt to około 38 złotych.
Właściwości pudru ryżowego:
- puder cechuje silna absorpcja sebum
- długotrwały efekt zmatowienia
- doskonale wygładza cerę
- przedłuża trwałość makijażu
- kosmetyk pozbawiony alergenów, parabenów i talku
Skład: ORYZASATIVA (RICE) POWDER, MAGNESIUM STEARATE, PERFUM, PHENOXYETHANOL, ETHYLEXYLGLYCERIN
Kilka opinii zaczerpniętych z WIZAŻ.pl
"Uważam, że jest to produkt jak najbardziej godny polecenia. Nadaje się do każdego rodzaju cery, można stopniować jego efekt. Daje bardzo długotrwały efekt, około 9 h, a kiedy się ściera nie wygląda nieestetycznie. Mat nie jest płaski, wygląda bardzo naturalnie. Nie bieli twarzy, w ogólnie nie widać dodatkowej warstwy makijażu, tak jak zazwyczaj przy innych pudrach. Jedynym minusem jest totalnie bezużyteczna gąbeczka, ja nakładam go pędzlem."
" Czary :-)
Jestem pod wrażeniem tego pudru. Moja skóra jest naprawdę bardzo tłusta, w trakcie leczenia antybiotykiem, więc z licznymi suchym skórkami i śladami po trądziku. Puder co prawda nie matuje na cały dzień- nie sądzę, żeby przy mojej skórze było to w ogóle możliwe- ale matujące na naprawdę bardzo, bardzo długo, a co najważniejsze- nie zbiera się na twarzy i nie tworzy efektu ,,ciasta " jak to robiły inne pudry, których używałam. I przede wsystkim- niesamowicie wręcz utrwala makijaż- co prawda na koniec dnia lekko siè świecę, ale wszystkie kosmetyki są na swoim miejscu i wystarczy, że lekko przyłożę chusteczkę do twarzy i już jest ok- przy innych pudrach wszystko spływało i wycierało się w plamy. I, co najważniejsze - kompletnie nie widać go na twarzy! Daje mat, lekko wyrównuje strukturę i koloryt skóry a przy tym nie tworzy kolejnej, ciężkiej warstwy, totalnie nie podkreśla suchych skórek ani nie bieli twarzy. Po prostu cudo! Cena wysoka, ale myślę, że jest jej wart- miałam już pudry cenowo zbliżone do niego i były o kilka klas gorsze. I co ważne- ma naturalny skład, więc nie szkodzi, podczas gdy inne pudry często mnie zapychaly. Na plus warto zaliczyć też pudełko- naprawdę solidne i dobrze pomyślane. Nie podoba mi się natomiast załączony puszek. Puder współpracuje za to idealnie z puszkiem z inglota- o wiele lepiej niż z pędzlem. "
" Idealny mat!
Pudrowi ryżowemu Paese jestem wierna od lat. Kiedy pojawiła się nowa wersja, myślałam, że będzie kiepsko, jednak pozytywnie się rozczarowałam. Puder jest transparenty, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do odcienia skóry. Matuje na bardzo długo. Jakby tego było mało - ma świetny skład, nie zapycha i jest niezwykle wydajny.
Jest dostępny w sklepach firmowych i w sieci - owszem, nie jest to dostępność na poziomie Rossmanna, ale też nie przesadzajmy w drugą stronę. ;)
Opakowanie jest sprytne - wewnątrz znajduje się przesuwana "przegródka", która możemy zamknąć puder tak, aby nie wysypywał się na puszek. To duży plus.
Sam puszek woła o pomstę do nieba - jest tragiczny i koniecznie trzeba go wymienić, jeśli chcemy nosić ten puder w torebce jako codzienny. :)
Wersja ryżowa jest delikatniejsza niż bambusowa, mimo to nadal nie polecam stosować jej na suchą cerę - ten puder naprawdę mocno matuje i pochłania sebum. "
Jak widać, dziewczyny których problemem jest tłusta skóra, koniecznie muszą go wypróbować!
Beauty Blender - gąbka do makijażu
Beauty Blender to gąbka w kształcie charakterystycznego różowego jajka. Nie zawiera lateksu i jest bez zapachu. Jej opływowy kształt pozwala na precyzyjne nałożenie podkładu i korektora bez pozostawiania smug i nierówności.
Aby nałożyć podkład wystarczy namoczyć Beauty Blender, który dwa razy powiększy swoją objętość, wąską końcówką można nałożyć korektor w trudno dostępne miejsca, a szeroką podkład i róż. Cena jest dosyć wysoka - około 70 złotych.
Recenzje:
" Mega udany zakup!
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej mini gąbeczki! Jest rewelacyjna. Po przeczytaniu opini na wizażu troszkę się wahałam, ale jednak decyzja zapadła. Moja znajoma pracuje w sephorze i aby zaoszczędzić pieniążki poprosiłam ją o zniżke no i wyszło 40 zł za gąbeczke. Ale moje kobietki.. beauty blender jest wart każdej ceny! Dlaczego piszę same dobre słowa otóż:
* mam cerę trądzikową oraz naczynkową a dzięki beauty moja skóra jest idealna po prostu twarz wygląda w ogóle inaczej
* nie jest prawdą, że zżera mega dużo podkładu.. ja mam podkład z pompką no i taka jedna pompka wystarczy mi na pokrycie całej twarzy
* mega wyrównuje połączenie podkłady z korektorem
* czytałam także że puszcza kolor.. u mnie nie zdarzyło to się ani razu bo myję ją letnią prawie zimną wodą i szarym mydłem.. a nie gorącą
Cena fakt 69zl nie należy do tanich, ale serio warto żałuje tylko, że tak długo zwlekałam z jej kupnem
Polecam gorąco :)"
" Niezastąpiony!
Od kiedy mam BB mój makijaż wygląda zupełnie inaczej. Zastanawiam się dlaczego tak późno odkryłam to cudo. Dzięki użyciu Beauty Blendera:
- makijaż wygląda bardzo naturalnie,
- sprawia, że podkład lub korektor idealnie wtapia się w cerę,
- dodaje świeżości,
- można nim blendować kosmetyki w kremie (róż).
Jajeczko jest trwałe, ale można mieć problem z dokładnym domyciem....ja znalazłam swój sposób i do tego celu używam mydła Dove w kostce - świetnie sobie radzi i umycie go nie zajmuje zbyt wiele czasu.
Polecam każdemu aby spróbował Beatu Blendera!"
"Niezastąpiony, ale i tak uważam że zdecydowanie za drogi.
Od kiedy kupiłam BB w Sephora z śliczną podstawką i w promocji -25%, jest mi nieodłączny podczas makijażu.Używam go do nakładania podkładu - najpierw aplikuję parę tzw. kropek podkładu na twarzy a dopiero potem stępluje nasączonym wcześniej wodą BB. Czyli to nie prawda, że zużywa więcej podkładu - liczy się tutaj umiejętność wyboru sposobu nakładania. W moim przypadku zużywam go tyle samo co w porównaniu wcześniej jak nakładałam podkład rękoma.Używam go również do nakładania korektora pod oczy i rozświetlacza na skronie - tą cieńszą końcówką (i tak samo jak w przypadku podkładu, najpierw nakładam parę kropek w miejscach gdzie chcę i dopiero potem stępluję BB).Co do czyszczenia znalazłam swój doskonały sposób (przedtem za chiny nie dało rady go domyć) - płyn dwufazowy! Używam do czyszczenia płynu dwufazowego Ziaji (za 5zł) i domywa go doskonale.Jeśli chodzi o minusy to zdecydowanie - cena!Za kawałek gąbki 80zł! - no bez przesady za to odejmuję gwiazdkę. Jeśli nie potanieje to na pewno nie kupię go ponownie pomimo, że jest naprawdę fajnym produktem."
Myślę, że czas poważnie zastanowić się nad kupnem. :-)
Szczotka do makijażu O! WOW BRUSH! CAILYN
O! WOW BRUSH to opatentowana szczoteczka do nakładania BB Cream lub podkładu. Aksamitne, delikatne i ultra cienkie włókna gęsto utkane pozwalają nieskazitelnym ruchem idealnie i odpowiednio nałożyć podkład na twarz pozostawiając delikatną warstwę a tym samym uzyskując naturalny efekt. Kształt szczoteczki został zaprojektowany tak, aby idealnie nakładać kosmetyki w okolicy oka i delikatnych zagłębieniach. Z łatwością pozwoli na modelowanie rysów twarzy. Solidna konstrukcja, z możliwością postawienia szczoteczki na toaletce, z nakładką na włosie, która zapobiega zabrudzeniom w postaci kurzu, brudu czy pyłu . Idealna także w podróży.
Cena jest masakryczna " jedyne" 150 złotych :-)
Bardzo fajna recenzja, bardzo fajnej Pani:-)
Dziwczyny! Rozpoczynam wielkie testowanie. Mam nadzieję, że moje recenzje będą równie dobre. Nie mogę się doczekać!
Jeżeli, któraś z Was posiada opisany produkt PISZCIE! Chciałabym dowiedzieć się więcej!
Pozdrawiam.



0 komentarze